witeq napisał(a):

naprawdę tak uważasz? Nie denerwuje cię, że potem przy jakiejkolwiek rozprawie na temat stanu polskiego futbolu słyszysz Tośka Piechniczka czy Jurka Engela mówiących: przecież wygraliśmy z Dnipro, a oni to finansowi potentaci, nie jest źle, nasza piłka na pewno nie jest przez to słabsza od azerskiej.
A mogą tak mówić bo nikt nie ma odwagi napisać jak naprawdę wyglądał ten mecz, słychać tylko bzdury o dobrych zawodach wronieckich piłkarzy. Istnieje też inna możliwość - tak naprawdę nikt w Polsce nie zna się na piłce, i widzi jakość tam gdzie jej nie ma. Ja tego nie ogarniam i nie rozumiem. Ja wiem że nazwanie gówna cukierkiem nie zmieni jego smaku, ale strasznie dużo ludzi żuje i mówi że dobre.
Co z tego że cukiernie na zachodzie produkują smakołyki, w Polsce zajadają się gównem. Po części może dlatego, że ktoś im wpaja że czasem smakuje dobrze.
|
Żeby cos zmienic w PZPN trzeba by wywalic wiekszosc tych dziadow i zatrudnic ludzi ktorym chce sie pracowac i znaja sie na rzeczy . Ale od razu nic by sie nie zmieniło , za ekstraklase też Pzpn nie odpowiada , można by tylko wszystko profesionalniej zorganizować co by oczywiscie moglo robić ogromną różnice . W kazdym razie nasza piłka spadała i rozpodała się dosłownie przez kilkanascie- dziesiat lat to nie jest tak że teraz cos sie popsuło . Teraz wlasnie idziemy do przodu jak rakieta , i nawet z tymi dziadami w PZPN , polska piłka szczegolnie ligowa robi zwrot o 180 a może nawet szczegolnie patrzac na biede i infrastukture razpadajaca sie ktora była, o 360 stopni .
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."