Wyświetl pojedynczy post
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33734
Stary 19.08.2010, 10:20
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Zejdźmy na ziemie, gadkl o zmniejszeniu zarobków to fantasy bo nawet nie fantastyka naukowa. Wisła nie istnieje w próżni i w dużej mierze zależy od warunków zewnętrznych. Zarówno Garguła, jak i Łobo nie przyszliby za mniejsze pieniądze do naszego klubu, bo istnieją alternatywy zarówno w Polce, jak i za granicą. Renegocjacja kontraktów raczej nie wchodzi w grę, bo nikt dobrowolnie nie zrezygnuje ze swojej kasy, więc po co powracać ciągle do tego tematu.

Zarobki piłkarzy i tak będą musiały pójść w górę, bo przecież nie wystarczy mieć kasy na transfery, ale przede wszystkim trzeba mieć czym kusić solidnych piłkarzy.

Swoją drogą ciekaw jestem jakiego rzędu awans finansowy oznaczało przejście do Wisły w złotych latach Telefoniki (o ile więcej płaciliśmy od większości klubów w Polsce)? Bo dzisiaj przynajmniej kilka klubów oferuje zbliżone kontrakty i aspekt "kasowy" z roku na rok staje się coraz mniej istotny.
Ale ja nie napisałęm nigdzie, by piłkarzom zmnijeszyć aktualne pensje, bo, jak sam zauważyłeś, jest to niemożliwe...
Rozwiązaniem jest dla mnie mocne zmniejszenie obecnej kadry (o te np 7-8 nazwisk na czele z Gargułą i Łobo), a za zaoszczędzone pieniądze zakontraktować 2-3 liderów. Tacy muszą być, liderzy pełną gębą jeśli chodzi o klasę sportową, ale i mentalną.

A i generalnie szukać, szukać i jeszcze raz szukać - jeśli nasi decydencji transferowi wychylą się za polskie bagienko to znajdą kopaczy, których kwota rzędu 200 tys euro zadowoli, a i kadrę wzmocnią. Przykładów (nawet w Wiśle) sporo. Nie trzeba łaski ligowych wynalazków, których umiejętności weryfikuja potem tuzy z Malty tudziez Azerbejdżanu... Tu trzeba wstrząsu.

Mamy potencjał - na ligę chodzi co raz więcej kibiców, rosną stadiony, budzety co raz większe - to trzeba mądrze wykorzystać, a nie ślepo zakładać, ze "nie będzie kominów i juz!". Bo to się kończy zalewem rozleniwionych miernot.
Odpowiedz cytując