Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33726
Stary 19.08.2010, 01:05
Miac napisał(a):Wyświetl post
Komin płacowy powstały przez danie komuś płacy wyraźnie ponad przeciętną/najwyższą płacę dotychczasową stanowi NIEBEZPIECZNY PRECEDENS w każdej firmie. Także w klubie piłkarskim, który w tym aspekcie nie różni się od "zwykłej" firmy.
.
Nawet nie próbuj żartować bo słabo Ci to wychodzi.W ogóle 'komin płacowy' to złe określenie które źle się też kojarzy ale niech już zostanie.

Tu nie chodzi o dawanie kasy tym którzy na to nie zasługują, tylko o to że lepiej mieć 1 zawodnika zarabiającego 500 tys euro, który będzie to spłacał niż 2 zarabiających po 250, którzy niewiele potrafią.

To tak w największym uproszczeniu
A bardziej szczegółowo.Jesteśmy w takiej sytuacji że praktycznie wszyscy nasi zawodnicy są przepłacani.Porównując to do firmy - w firmie są ludzie którzy zarabiają więcej niż sami wypracują dla tejże firmy zysków.
I to jest po pierwsze chora a po drugie zajebiście niebezpieczna sytuacja.
Wisła wprost tonie w przeciętności.Ma zawodników którzy zarabiają między 100 a 300 tyś euro, czyli na prawdę konkretne pieniądze, a grają masakrycznie słabo - To jest niebezpieczny precedens.

Zamknięcie się dla zasady, na zawodników którzy cenią się wyżej, jest chorym dogmatem ,który wcale nie przynosi żadnych oszczędności.
Oczywiście lepiej mieć nieudacznika co kasuje 200 tyś niż takiego co kasuje 600 - tyle że jeśli klub stawia barierę w stylu - nie więcej niż 200 i to w sytuacji gdzie nie ma rozeznania na rynku ,to niczym dziwnym jest to że menadżerowie na których jesteśmy skazani i pewnie jeszcze długo będziemy - proponują nam towar 3 kategorii.

A tak w ogóle to dla zespołu jest bardzo dobrze gdy jest 2, 3 kozaków którzy ciągną grę i do tego zarabiają 2 czy 3 razy tylko co reszta - ta reszta widzi że opłaca się wypluwać płuca bo i oni w przyszłości mogą tyle zarabiać.

Dziś mamy chory układ że nikt nie może zarobić więcej niż a w sumie wszyscy i tak zarabiają za dużo.Towarzystwo jest zadowolone bo zdaje sobie sprawę z tego że zarabia więcej niż powinni - Efekt - przykro mi to stwierdzić ale na dziś = drużyna ciot.Gol stracony do dla nich już moment by wyjąc żyletki i zacząć się ciąć.

Zamiast 5 dobrych grajków,mamy 20 przeciętniaków.Zamiast kupić 1 dobrego, kupujemy 3 dziadów...to jest cała nasza polityka.

Komin płacowy...nie - duże wynagrodzenie dla gościa co zrobi różnicę a nie średnie dla bandy nieudaczników -tak
Dziś trener ma kłopot bogactwa - raz Paljić, raz Jirsak idzie na trybuny, tylko co to za rywalizacja?Dziada ze słabeuszem?

Tak jak pisałem kiedyś 2002/03 nie był żadnym przypadkiem bo nie trzeba było wygrać 1 meczu na farcie, tylko ograć po kolei średniaków holenderskich,niemieckich,włoskich i minimalnie przegrać z kolejnym włoskim

Była wielka rywalizacja w składzie?Nie
Był wyrównany(dziś wyrównany znaczy same nieudaczniki) skład? Nie
Była ławka dająca przewagę?Nie

Było w danym momencie 4 może 5 graczy ofensywnych, potrafiących grac w piłkę - to wystarczyło

Dziś mamy 20 i nikt nie znajdzie jednego który 'robił by różnice'...Nie ma kominów, każdy zarabia i tak za dużo - piłkarsko jesteśmy dnem.

PS - jeśli chodzi o polskie kluby to jedyną szansą byśmy nie byli w zasadzie największym pośmiewiskiem Europy(w sensie wielkość kraju,popularność dyscypliny a poziom) JEDYNĄ SZANSĄ jest zacząć zatrudniać konkretnych obcokrajowców za konkretne sumy.
Na Polaków jeszcze przez minimum 10 lat nie ma co kompletnie liczyć
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 19.08.2010 o godz. 01:17.
Odpowiedz cytując