Zastanawia mnie tylko jak wypowiadali by sie ci wszyscy wysmiewacze frajerstwa Cabaja, gdyby w takiej sytuacji w meczu z Legia znalazl sie Pawelek, i dostalibysmy taka sama bramke w 94 minucie

Ludzie troche obiektywizmu, bo za pol roku spotka nas to samo i wtedy my bedziemy plakac a zydy z nas sie smiac. Legia potrzebowala zwyciestwa zeby zapelnic ten stadion i je dostala. Analizujac sytuacje z Cabajem, to wcale za dlugo ze wznowieniem nie czekal - standard. Nie zebym panienek z drugiej strony jakos zalowal, ale ten mecz byl na remis i obiektywnie sedzia im go zabral. A w Legii, proces budowy druzyny zostal w tym momencie mocno przyspieszony i nie chcial bym byc zlym prorokiem, ale ten mecz mogl de facto zadecydowac o rozstawie tabeli na koniec.