Trudno mi uwierzyć w tego Jimeneza. Raczej spodziewałbym się jakiegoś mało znanego Włocha. Takiego, który był asystentem w jakiejś dobrej drużynie, ale w samodzielnej pracy mu gorzej szło. Bądź byłego znanego piłkarza z niewielkim doświadczeniem trenerskim.
Taka powtórka z przeszłości
