|
tęsknię, by krzyknąć jak dawniej piłkarzom:
"KAŻDY TAK MYŚLI, BYLIŚCIE DZIŚ ZAJEBIŚCI"
serce się kraje, gdy patrzy się na grę Wisły. Człowiek oglądając mecz myśli, że sam by wskoczył na murawę, że zapieprzałby tam i z powrotem, by tylko bronić honoru Białej Gwiazdy. Niech co poniektóre piłkarzyki zrozumieją, że "GRA DLA WISŁY TO HONOR, NIE OBOWIĄZEK" Niech odejdą ci, którzy tego nie rozumieją.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
|