1q2 napisał(a):

Pisanie że Baszczu był kaleką jak tu przyszedł to ogromne nadużycie, tak jak wypominanie mu samobója z Saragossą.Baszczu już wtedy miał swoją markę w Ruchu - miał tez za sobą dyskwalifikacje za bodajże kopnięcie sędziego
|
Cytat z Andrzeja Iwana:
,,Piłkarze wychowani w warunkach naturalnych są obecnie rzadkością. Wyjątkiem mogą być bracia Brożkowie. To podwórkowi - w dobrym tego słowa znaczeniu - piłkarze. Oni się wiele nie nauczyli po przyjściu do Wisły. Technicznie ukształtowało ich podwórko, to samorodki. To zupełnie inne przypadki niż Marcin Baszczyński, który po przyjściu z Ruchu miał problemy z trafieniem w piłkę lewą nogą i z Adamem Nawałką organizowaliśmy mu ćwiczenia na poprawienie techniki uderzenia słabszą kończyną".
Każdy piłkarz, to indywidualna historia. Przykład Krzynówska czy Hajty pokazuje, że dzięki pracowitości, odpowiedniemu charakterowi i sile woli można zrobić jako taką karierę nie mając wielkiego talentu. Głupotą był zamysł oparcia rozpieprzonej obrony Wisły na piłkarzach nieogranych i nieopierzonych. Niemniej jednak jakiś potencjał Czikosz i Bunoza posiadają. Większe szanse na karierę daje Słowakowi.