|
Goral – ale wyjebać żeby wyjebać, czy wyjebać, żeby to miało sens? Bo ja generalnie takie pytanie zadaję.
Poza tym, jak osobę (nieskromnie ujmę) kumatą w realiach skandynawskich naprawdę bawi mnie niemal do łez rozpatrywanie w 2010 roku (po naszych wspaniałych doświadczeniach) odpadnięcia po karnych z Våleregną jako "kompromitacji" typu Tbilisi, Levadii czy dzisiejszego – poczytajcie o tym, kto tam grał, co wcześniej i póżniej oosiągnął, a potem walcie mocnymi hasłami.
To samo co do Smudy – Franza szczerze lubię i szanuję, niewątpliwie ma nosa do piłkarzy, ale bez jaj, że to było w 100% tak, że on stworzył coś, za co HK spijał śmietankę - co bardziej kumaci niech sobie przypomną grę Uche za Franza i jego plany co do nigeryjczyka. Świat nie jest czarno-biały.
Ostatnio edytowane przez d : 05.08.2010 o godz. 22:36.
|