Wyświetl pojedynczy post
Tarann
Senior Member
 
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 05.08.2010, 14:46
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
1. Wsparcie kierownictwa zależy od niego samego i to czy ktoś był asystentem a ktoś trenerem jest tu czynnikiem zupełnie niezależnym. Osobiśccie uważam że to wsparcie było by znacznie większe dla kogoś kto zostanie w klubie (i być może będzie asystentem nowego trenera) niż dla kogoś o kim wiadomo że za pół roku odejdzie.
2. A co jeśli nowy trener uzna że selekcja przprowadzona przez HK jest do bani i będzie chciał robić ją od nowa? Co jeśli wyselekcjonowani przez HK ze względu na sposób gry i charakter nie będą nowemu trenerowi pasować? Skąd pewność że HK nie "podłoży świni" nowemu trenerowi i nie wywali tych którzy dobrze rokują? Dlaczego tej selekcji nie może robić KM? Wydaje mi się być trochę absurdalnym sposób myślenia w którym zaklada się że trener nie jest wystarczająco dobry aby prowadzić zespół ale jest na tyle dobry aby dokonać selekcji piłkarzy dla nowego trenera. Od siebie dodam że nie miałbym najmniejszego zaufania do selekcji zrobionej przez HK bo np: moim zdaniem wywaliłby Małego a zostawił Łobo.
3. No nie. Nie zrozumiałeś argumentu. W przypadku HK zakładamy (tak to przynajmniej zrozumiałem) że po rundzie jesiennej wylatuje. I wiedzą o tym zarówno piłkarze jak i on sam. Jego zadaniem ma być rzekome "posprzątanie" w międzyczasie. Jeśli to założenie jesy słuszne to będzie dokładnie tak jak napisałem w swoim poprzednim poście.
4. jw

Nie potrafię odnieść sie do Twojego twierdzenia że: "za 80% poniżeń które funduje nam nasz ukochany klub ostatnimi laty odpowiedzialni są: ZMANIEROWANI PRZEPŁACENI I LENIWI KOPACZE". Nie mam po temu wystarczających informacji. Jestem natomiast skłonny zgodzić się z twierdzeniem że zwiekszenie dyscypliny wśród pilkarzy powinno poprawić wyniki drużyny. Z jednym zastrzeżeniem: za twarz musi chwycić ktos kto będzie miał wśród piłkarzy autorytet (którego będą sie mówiąc kolokwialnie bać). I jestem przekonany że tym kimś nie jest Gandalf. Wbrew temu co piszesz miał na to więcej niż kilka meczów (praktycznie cała runda wiosenna) i jak widać kompletnie mu się to nie udało. Doprawdy trudno mi zrozumieć dlaczego ma mu się to udać przez nastepną rundę i to przy założeniu ze i tak jest na wylotce.
Jedna rzecz nas różni i wprowadza problem w komunikacji. Ja nie jestem nastawiony skrajnie negatywnie do Henia. I chociaż tak jak pisałem wyżej nie widzę w nim siły na zmiany które trzeba zrobić, to nie wykluczam, że mogę się w tej ocenie mylić.
Kasperczak to nadal trener który dużo wie i potrafi. I ja mu nie odmawiam uczciwej szansy. Pół roku po swojemu, rozliczone nie tylko za wynik sportowy ( czytaj miejsce w tabeli ) ale także za ogólny raport określający potencjał, braki, możliwości dotyczace kadry ogólnie jak i poszczególnych graczy oraz wizję dalszej przebudowy.
Na podstawie tego kierownictwo musi podjąć decyzję czy jest usatysfakcjonowane czy nie. Nie stawiałbym sprawy że po pól roku definitywnie odchodzi. Zawiesiłbym poprzeczkę wystarczająco wysoko żeby był to poziom rozwoju Wisły i szukałbym następcy ale lczył się z tym że Heniek da radę.

Co do ewentualnego następcy i innej wizji oraz selekcji. Nie widzę powodu żeby dobrze pracujący piłkarz który nie znalazł uznania w oczach Henia (aspekt czysto sportowy) miał odchodzić. Chodzi mi o tych którzy nie wykażą się profesjonalizmem, ambicją, czy wręcz będą jak to bywało w przeszłości bruździli trenerowi.Oni muszą odejśc dla zasady. I zapewniam cię że jeśli np. kimś takim okaże się powiedzmy rozczarowany stratą miejsca w składzie Brożek to Kaziu nie jest lepszą osobą od Henia do rozwiązania tego problemu. Co do Łobo i Małego to nie może być tak jak ty myślisz pierwszy zły drugi cacy. To nie FM.
Jeśli mały fika i mąci w szatni to do mesy bez wzruszeń bo może się okazac że uspokojona szatnia z Łobo to i tak więcej niż rozpi**** z Małym. ( Na takie coś Moskal też jest za krótki )

No i moja ocena ogólna piłkarzy i ich odpowiedzialności. Pomijam pewne plotki które od czasu do czasu się przebiją bo to tylko utwierdza mnie w diagnozie. Sprawa jest dużo prostsza. Obejrzyj ostatni mecz z Azerami i odpowiedz sobie na pytanie od ilu zawodników biegałbyś szybciej walczył bardziej zajadle nawet bez zgrupowań w ciepłych krajach i z sporą szansą że nie dotrwasz nawet do 70 minuty bo Cię zniosą z wyczerpania