Wyświetl pojedynczy post
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9560
Stary 02.08.2010, 08:58
Buziek_LG napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem czy to zwykła chęć do prowokacji czy Ty naprawdę wierzysz że w Polsce głównym problemem są związki zawodowe i KRUS(dopisek mój, wynika z retoryki PO) nie dostrzegając ile pieniędzy zżera administracja, jak niewydolne są sądy w sprawach gospodarczych(ja pieniądze od nierzetelnego kontrahenta ściągam już 4 rok), jak nieudolne są urzędy wreszcie jak ten kraj jest przeżarty korupcją(od policjanta, przez lekarza, sędziego, prokuratora, urzędników niższego i wyższego szczebla na posłach, senatorach i ministrach kończąc). Ale to przecież sprawy nieważne, ważniejsze jest załatwienie związków bo to one niszczą ten kraj(pytanie tylko kto będzie stał na straży pracowników, oraz jak ta chęć ma się do konstytucyjnej wolności zrzeszania się).
Z całym szacunkiem, ale KRUS to taki pasożyt przejadający kilka do kilkunastu miliardów złotych rocznie... Na pewno nie jest to najważniejszy problem, ale przeniesienie do ZUS najbogatszych rolników na pewno pomogłoby nieco ten system uzdrowić.

Co do samej podwyżki podatków to ja wciąż czekam na ten całościowy 4-letni plan naprawy finansów państwa. Jeśli ten wzrost VATu ma jedynie podreperować na jakiś czas sytuację związaną z reformami to uważam, że zasadne jest żeby obywatele również ponieśli koszt związany z naprawą państwa, które całe lata starało się żyć ponad stan...

Jeśli zaś ma to być zwykłe łatanie dziury, które zastąpi miejsce prywatyzacji Grada uznam to za krok błędny, bo ani o krok nie przybliży nas to do rozwiązania palących problemów finansów publicznych.

Ciągłe leczenie bólu zęba wyłącznie lekami przeciwbólowymi nic nam nie da... Może przez chwilę będzie mniej bolało, ale koniec końców albo pójdziemy do dentysty i ząb uleczymy, albo doprowadzimy do stanu, gdzie jedynym ratunkiem będzie zajebiście bolesne wyrwanie zęba...

Ta druga ścieżka jest póki co nakreślana przez wszystkie kolejne rządy począwszy od odrzucenia rozwiązań planu Hausnera, który może nie był optymalny, ale nasze finanse byłyby teraz razem z nim w zupełnie innym miejscu niż są teraz...

Swoją drogą, tak wam się miło jeździ po platformie, a co zrobił PiS, żeby ograniczać dług publiczny? Poza przytaczanym już wcześniej np. całkowitym zatrzymaniem prywatyzacji...

Każdy ma swoje za uszami. Mocno wierzę, że obecny rząd jednak podejmie się niepopularnych reform, choć od dawna uważam, że nasze finanse publiczne może uzdrowić jedynie człowiek, który poświęci swój polityczny byt na rzecz poprawy polskich finansów...