polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Hahahahaha.
Jak Ci się popsuje samochód, to krzyczysz, że trzeba zerwać wszystkie drogi, wyburzyć fabryki, wszystko zbudować od nowa, pozakładać koncerny i opracować technologie?
Skąd wy się bierzecie...
|
Ale z drugiej strony, gdy widzisz, że wszyscy wokół Ciebie jadą tymi samymi samochodami, a każdy z nich ma jakiś defekt, to stwierdzasz, że wina leży po stronie producenta aut. Oczywiście wpływ na to ma wiele rzeczy, dziurawe drogi, złe paliwo, nieostrożni kierowcy, ale pierwotnie w****ia Cię tylko i wyłącznie ten skostniały sposób myślenia firmy, która uparcie nie chce podążać za nowymi trendami i ciągle ma niewygodne siedzenia, awaryjne auto, brak wspomagania kierownicy i ABS, podczas gdy Twoi - do niedawna niezamożni - sąsiedzi zaczynają ścigać się lepszymi autami niż polski fiat, doganiając niemieckie BMW, czy angielskie McLareny.
Jasne, że wiele win ponoszą niekompetentne zarządy klubów, brak zaangażowania i profesjonalizmu wśród piłkarzy, czy oszczędność, ale dołuje także np. system szkolenia piłkarzy, przez co nie mamy praktycznie młodych zdolnych piłkarzy z kraju, co równocześnie powoduje, że Polonia wydaje chorą sumę 1 miliona na Artka Sobiecha, który jeszcze niedawno nie łapałby się do młodzieżowych reprezentacji, a teraz ma za sobą debiut w pierwszej. U nas nie wygląda to tak źle, przyszedł Basałaj, którego uważam za znacznie bardziej kompetentnego od Wilczka i jakieś tam plany ma. Sprzedaż dwóch podstawowych stoperów była idiotyczna, ale jednocześnie ofensywa została trochę wzmocniona, a co na to ma powiedzieć Amika, która liczyła na transfery za cztery miliony euro, awans do Ligi Mistrzów i zdystansowanie reszty ligi na długie lata, a tu mają figę, stary Wichniarek, słaby Tshibamba, za rok odchodzi Peszko, a w Poznaniu już krążą ploty, że Rutkowski będzie chciał się wycofać.