wolfy napisał(a):

Problem to masz Ty, z oceną rzeczywistości.
Do niedawna największy problemem Wisły byłem ja, bo ośmieliłem się skrytykować naszą "ofensywę". Teraz jak widzę nieważne jest, że zakontraktowaliśmy drewniaków, ale to, że nasi rzekomo nie biegali.
Otóż, geniuszu, graliśmy atak pozycyjny, bo trudno grać z kontry jak przeciwnik się broni. Tylko, że w pierwszej połowie nie mieliśmy w ogóle skrzydeł, a w drugiej mieliśmy JEDNO. Ale tu dochodzimy do eksponatu numer 2, a nie mam zamiaru się już denerwować.
Nie, jest jeden Wasiluk, tak na 90%. Marek powinien się zainteresować, czy ojciec nie był gdzieś na wycieczce albo delegacji na Chorwacji 21 lat temu. Kto wie, może będzie jakiś pożytek z tego transferu - połączenie rodziny po latach?
|
rozumiem że nie możesz żyć bez obrażania ludzi
ale co mi tam

to ty pokazujesz swój poziom
przyjmij do wiadomości że w ataku pozycyjnym też trzeba biegać
i co więcej wychodzić na pozycję
generalnie ruszać się i pokazywać kolegom mającym piłkę

nie tylko przy kontrze trzeba biegać
pan chyba o tym zapomniał
