emjot napisał(a):

to może najpierw wspomnij o tym że nikt
nikt z przodu nie biegał, nie pokazywał się na pozycji
nic z przodu się nie działo...
nic
pustka próżnia kłaczek
środek nasz nie nadążał za Azerami
jakby mieli nogi jak z kamienia
więc nie wypisuj *******etów jakim to drewnem jest Bunoza
bo większy problem jest w tym że podobnie jak z Levadią nasi STALI NA BOISKU
a jedyny który biegał - Małecki
też robił to na zwolnionych obrotach
znowu ktoś coś spier....
|
Problem to masz Ty, z oceną rzeczywistości.
Do niedawna największy problemem Wisły byłem ja, bo ośmieliłem się skrytykować naszą "ofensywę". Teraz jak widzę nieważne jest, że zakontraktowaliśmy drewniaków, ale to, że nasi rzekomo nie biegali.
Otóż, geniuszu, graliśmy atak pozycyjny, bo trudno grać z kontry jak przeciwnik się broni.
Tylko, że w pierwszej połowie nie mieliśmy w ogóle skrzydeł, a w drugiej mieliśmy JEDNO. Ale tu dochodzimy do eksponatu numer 2, a nie mam zamiaru się już denerwować.
7 kotów napisał(a):

Teraz na kolana i prosic Boga zeby Rios okazal sie PILKARZEM.
Bo cos mi sie wydaje ze w swietle fleszow, przy strzelajacych korkach od szampana i na czerwonym dywanie zakontraktowalismy 6 Baranow i Cabaja.
|
Nie, jest jeden Wasiluk, tak na 90%. Marek powinien się zainteresować, czy ojciec nie był gdzieś na wycieczce albo delegacji na Chorwacji 21 lat temu. Kto wie, może będzie jakiś pożytek z tego transferu - połączenie rodziny po latach?