Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4839
Stary 25.07.2010, 20:56
Kordel_Walker napisał(a):Wyświetl post
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:


2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...

Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać.
Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy.
Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie.
EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt.
Dziękuję i pozdrawiam.
1) Nie no gościu nie pouczaj ludzi czym mają się jarać, bo to, ze jedni lubią rywalizacje na trybunach to nie oznacza, ze to są ci gorsi... Chłopie antypatie i agresja i adrenalina na meczach bedzie zawsze, i czy to ci się podoba czy nie, bo gdyby tam jej nie było, nie było by ruchu kibicowskiego i niepisalibyśmy tutaj, tylko spotykali się na meczach jak w mulitkinie i nikt nie bedzie dorastał, bo każdy ma swoje kręcioły w życiu i stadion jest takim miejscem, gdzie się je wyraża... ciekaw jestem czy ty w zyciu nie masz odpałów, pasji i innych z punktu widzenia drugiej osoby dziwnych zachowań... Ja znam takich, co uważają ze na stadionach jest dzicz, chamstwo, i zadymy, ale jakby tak zejsć na tematy np polityki, to te same chamstwo agresje i ciemnote widze w tych ludziach jak o tym mówią, którzy tak "obiektywnie" czuja się dowartościowani, jak popatrzą z pogardą na ludzi krzyczących jebać... itd. więc różnicy w zachowaniu nie ma... jest tylko w poglądach... ty masz takie poglądy, ze przychodzisz na mecz jak "dobrze grają", "jak kupią zawodników" -- to jest uważasz dobra forma kibicowania? Jak się kocha klub, to się go kocha, jak matka niemowle, nie za coś, tylko już... ty "kochasz" ale ale jak zrobią dobre transfery i jak wygrają w pucharach z kimś tak... Tak naprawde twoje kibicowanie ogranicza sie do oglądania meczu piłkarskiego, i z formą "kibica" nie ma nic wspólnego.

2) A powiedz mi drogi kolego, jak ja jestem na stadionie, z meczu prawie nic nie pamietam(musze oglądność powtórke, w TV, ineteresują mnie "bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść)." oraz interesuje mnie "atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, doping, oraz sprawy sportowe klubu." Czy ja jak śpiewam Jebać kogos tam, to odrazu znaczy, ze nie ineteresuje mnie poziom sportowy Wisły? :O WOW Wytłumacz mi czemu krzycząc Jebać Ruch nie przeszkadza mi w ich awansie do grupy lige europejskiej, a krzycząc jebać Amike mi to przeszkadza? Jak wytłumaczysz to się dowiesz czemu wszyscy mają podobne poglądy jak ja i odmienne od twoich...

p.s a własnie piszesz o zdrowym dopingu w punkcie 2 twojego "podziału pożal się Boze kibica" a dobrze wiesz, takiego czegoś nie ma na żadanym stadionie na świecie! Nikt kto dopinguje nie ogranicza się do kulturalnego dopingu czy samych wyzwisk... Ci co nie dopingują to niedopingują wcale i z twoich teoroi wynika ze ty niedopingujesz wcale, żadna atmosfera się dla ciebie nie liczy...
Ostatnio edytowane przez palikot : 25.07.2010 o godz. 21:09.
Odpowiedz cytując