Krzysiek napisał(a):

Pozwolę sobie napisać o Patryku. Wielu z nas po nim 'jedzie'. Faktycznie, to co zrobił na zgrupowaniu w Niemczech było karygodne. Jego postawa od jakiegoś czasu była niepokojąca. Może to wina charakteru? Szczerze? Nie obchodzi mnie to! Ale pisanie, wyzywanie go od najgorszych do niczego nie prowadzi. Zastanawiam się, czy wy na siłę szukacie jakiegoś kozła ofiarnego? Był Mariusz Pawełek, teraz jest Patryk Małecki? Tak to wygląda. Mówicie, że nie ma formy. No to fakt, gdzieś uciekła. Ale pamiętajcie, że gdy reszta drużyny odpoczywała na urlopach, 'Mały' tułał się po świecie, żeby rozegrać 3 mecze w Tajlandii.
Nasuwa mi się jeszcze jeden wniosek. Może 'Mały' dlatego taki teraz nerwowy jest, bo włąsnie deprymuje go brak formy?
Dajcie mu trochę czasu. I co najważniejsze, dajcie mu szansę.
PS. Nie przypuszczałem, że kiedyś napiszę posta w obronie Patryka, bo sam mnie denerwował swoim gwiazdorskim zachowaniem, ale widząc jak się z niego nadupcacie, to aż wstyd mi się zrobiło. Owszem, pogubił się trochę, ale jeszcze nie jest za późno by wszystko naprawić. A my powinniśmy mu w tym pomóc. Ale nie w taki sposób jaki preferuje część użytkowników.
Pozdro!
|
Wielu z nas nie jedzie po nim, tylko ocenia jego zachowanie. Chłopak ma nierówno pod sufitem, zachowuje się jakby był największą gwiazdą ligi i tylko czekać aż na Żurawskiego zacznie drzeć mordę, a gładzenie go po główce i mówienie będzie dobrze Patryczku, wierzymy w Ciebie - na takiego niepokornego chłoptasia nic nie pomoże.
Próba tłumaczenia jego niesfornego zachowania, to też głupota. Doszukujecie się przyczyny wszędzie wokoło ale nie w nim samym. Może forma, może to, może tamto. Gówno mnie to obchodzi - każdy jest kowalem swego losu, on na razie kuje coś na prawdę dziwnego i dobrze się to dla niego nie skończy.
Darujcie sobie też tłumaczenia, że jest młody, niedoświadczony, musi się wyszaleć czy coś. Ja jestem jego rówieśnikiem, a życie zmusiło mnie do tego, żeby już teraz stać się odpowiedzialnym człowiekiem, który musi sam na siebie zapracować i na swoją naukę. Poza tym, znam bardziej dojrzałych 16 latków niż on.
Dla niego, ktoś taki jak Smuda czy Kasperczak powinien być autorytetem - tymczasem on ma ich za nic co doskonale pokazuje swoim zachowaniem.
Jak więc go szanować?