Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4662
Stary 23.07.2010, 09:23
Jaja sobie robicie. Amika i Ruch zagrali podobną padakę jak my przed rokiem, ale różnica polega na tym że grają dalej. To nie jazda figurowa na lodzie, tu liczy się awans.

Jasne, szanse Ruchu w następnej rundzie są iluzoryczne, a i Amika raczej sobie nie poradzi. Ale to już mniejszy wstyd, bo przeciwnicy solidni.

Nie, moi drodzy. Naszej Levadii jeszcze długo nikt nie przebije. Niestety, to był wyczyn bez precedensu.

PS. Oldpara - nie przesadzaj z tym dziwnie pojętym patriotyzmem. Pamiętasz, jak reagowali na nas kibice Romy jak graliśmy z Lazio? Jak zachowują się kibice Realu, gdy Barca odpada z Ligi Mistrzów? Generalnie dziwactwem jest właśnie kibicowanie wszystkim drużynom z danego kraju w europejskich pucharach - w większości zachodnioeuropejskich krajach tego nie ma. To wynalazek typowo polski, wynikający z niesamowitej wręcz posuchy sportowej.

A ja z kibicowania polskim drużynom w europejskich pucharach wyleczyłem się podczas naszych pierwszych bojów z Barceloną, gdy siedzący obok Legioniści wiwatowali każdy gol Rivaldo.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 23.07.2010 o godz. 09:27.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując