zimiok napisał(a):

|
A, że tenże rząd (PIS-U, Samoobrony i LPR) nie uczynił nic, co zmniejszyłoby również wydatki budżetowe, odpowiedź na pytanie skąd dzisiaj taka dziura w budżecie jest jasna.
|
Normalnie "a u was biją Murzynów".
Rząd PiSu przygotowywał budżet zadaniowy, co byłoby bardziej korzystne dla zmniejszenia wydatków niż cięcia.
A tak w ogóle, to dziura budżetowa jest szacowana na 2010 r. na 52,2 mld zł.
Po odjęciu "utraconych podatków" przez rząd PiSu, który nic nie robił, zostaje 43,1 mld zł
A tymczasem za rządów PiSu, gdy budżet konstruowała Gilowska:
w 2005 (wtedy jeszcze PiS opierał się o budżet SLDowski ) 28,36 mld zł
w 2006 (już budżet PiS i przystawek) 25,06 mld zł
w 2007 (PiS) 15,95 mld zł
w 2008 (o ile dobrze pamiętam jeszcze na podstawie budżetu PiS ale ze znacznymi poprawkami PO) 24,35 mld zł.
---
ps. rozdzielenie funkcji prokuratora i min. sprawiedliwości uważam za największy sukces rządów PO (to odnośnie postu powyżej).
To jest obecnie jedna z nielicznych rzeczy, które z pewnym optymizmem pozwalają patrzeć na przyszłość kraju - zwłaszcza, że Prokuratorem Generalnym został Seremet.
I wbrew wszystkim głosom w prasie i wśród polityków (także PiS) uważam, że prokuratura, po pewnym zaszokowaniu całą tą katastrofą na początku, obecnie coraz lepiej sobie radzi.
Każdy kto ma choć blade pojęcie, jak w niektórych przypadkach działała prokuratura (niezależnie kto rządził) zdaje sobie sprawę jak potencjalnie duża szansa stoi przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Ona może być niewykorzystana, ale to co ostatnio czytam o działaniach prokuratury związanych z katastrofą, oceniam pozytywnie. Co nie znaczny, że do czegokolwiek prokuratura dojdzie, ale to nie jest warunek uznania, że prokuratura w sprawie działa dobrze.