|
Hmmm, zamiast "napastnika z nazwiskiem" o wiele bardziej wolalbym jakiegos dobrego prawo skrzydlowego ktory potrafilby obsluzyc podaniem wislackich napastnikow. Dobrze by bylo zeby zarzad pamietal ze tak naprawde kibica na trybuny przyciaga dobrze grajaca druzyna a - niekoniecznie - glosne nazwiska. Przed sezonem 2002 - 2003 Wisla nie miala w swoim skladzie zadnego glosnego nazwiska. Te nazwiska "staly sie glosne" w calej Europie za sprawa wynikow a przede wszystkim stylu w jakim osiagaly te wyniki. Jezeli juz jest? lewoskrzydlowy to pora by sprowadzic kogos na prawe skrzydlo bo z Maleckim, Lobodzinskim a nawet Boguskim bedzie ono kulalo. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|