Wyświetl pojedynczy post
polska.mysl.szkoleniowa
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29508
Stary 17.07.2010, 19:23
RAF napisał(a):Wyświetl post
Probuje rozumem ogarnac "Polityke transferowa Wisly" i........... nie moge. Nie potrafie zrozumiec na co oni czekaja, czy jakikolwiek plan istnieje w glowach Bogdana Basalaja i Boguslawa Cupiala. Zespol potrzebuje wzmocnien na wczoraj, widac to golym okiem a tu cisza.... Mecze III rundy eliminacyjnej LE i (oby tez IV) zblizaja sie jak topor a oni nie robia nic, KOMPLETNIE nic aby pomoc druzynie. Nie mowie tutaj o kupnie Bunozy, Czikosza i Jovanica bo to byla po prostu koniecznosc ale o zawodnikach ktorzy pomogliby tej druzynie wejsc na wyzszy poziom rozwoju. Gdzie dobrzy skrzydlowi? Gdzie ten - opisany i wymieniony przez wszystkie przypadki - Mijinkovic? GDzie napastnik umiejacy wykorzystac sytuacje bramkowe. A jak zapewne nie wyjdzie nic z awansu w LE to poleci Kasperczak? Jakie oni warunki stworzyli trenerowi? Gdzie ponad 20 mln. z transferow sie podzialo? Poszlo do kasy Tele-Foniki? A jezeli tak to ile zostalo tego "dlugu" jeszcze do splacenia? Czy reklama jaka Wisla przyniosla Cupialowi i Tele-Fonice zostala odjeta od dlugu? Czemu na litosc Boska klub NIE CHCE POMOC swojej wlasnej druzynie!!!? Znow sezon bedziemy grali na wyjezdzie, znow nie mogli przygotowac stadionu na rozpoczecie ligi i pucharow :( Czemu odnosze wrazenie ze nikomu nie zalezy na tej druzynie. TYLKO kibicom.. TYLKO im...........
Witaj! Chciałbym Cię uspokoić - za sterami okrętu Wisła Kraków stoi teraz kompetentny i oddany sprawie kapitan - Bogdan Basałaj. On i jego zaufani pracownicy mają już przygotowany i precyzyjnie określony plan rozwoju i wzmacniania klubu, który musi przynieść sukcesy. Skuteczna polityka marketingowa, rozbudowa bazy treningowej, budowa akademii piłkarskiej, wykańczanie nowoczesnego stadionu, którym będziemy mogli szczycić się w całej Europie - by wymienić choćby kilka z wielu, naprawdę wielu pomysłów na rozwinięcie żagli tego wspaniałego transatlantyku - naszej Wisły!
Również polityka transferowa to nie dzieło przypadku. Zakontraktowanie takich sław i potencjalnych gwiazd światowej piłki jak bramkarz Jovanic, czy jednego z najzdolniejszych słowackich obrońców młodego pokolenia, dwudziestodwuletniego Erika Czikosza (nota bene przyrównywany do samego Petera Singlara) z całą pewnością nie wzięły się z niczego. Nasi dotychczasowi stoperzy: Marcelo i Głowacki zostali sprzedani, ale pierwszy był jeszcze niedoświadczony, a drugiemu lat nie ubywało. Na Arku mogliśmy zarobić, a transferując Marcelo pokazaliśmy, że w klubie można się wypromować. W zamian sprowadzono Gordana Bunozę, nazywanego przez niektórych bośniackim Marcelo, a także zrobiono miejsce dla zdolnego Mateusza Kowalskiego - wychowanka klubu. Czyż o wielkiej Wiśle, prowadzonej do boju przez jej wychowanka nie marzy każdy kibic? Już nie mogę się doczekać pierwszych pucharowych potyczek prowadzonych przy Reymonta z pewnym i niezawodnym Mateuszem w składzie.
Ale popatrzmy również na formacje przednie - a tam Maciej Żurawski, legenda klubu, człowiek instytucja, przodownik pracy i zwolennik harówki. Chyba nikt już nie może powiedzieć, że brakuje nam tego ogniwa, które rozruszałoby grę "polskich galacticos"!
Kolejne transfery? Spokojnie, będą. Jeśli teraz - to tylko dzięki prowadzonych z poświęceniem i uwagą negocjacjom dyrektora Jarosza i prezesa Basałaja oraz hojności pana Bogusława Cupiała! Mało kto pokazał takie serce, taką wolę walki o swój klub. Wyobraźcie sobie, państwo, człowieka, który udzielił w życiu tylko jednego wywiadu. Nie mówił w nim o swoich osiągnięciach w biznesie, bogatych zainteresowaniach i dumie z potomstwa. Nie, mówił o czymś znacznie dla niego ważniejszym - o miłości do klubu, o cierpliwości i wierze, którą pokłada w starannie przez siebie dobranych pracowników. Zachwycające, nieprawdaż?
A jeśli nie będzie transferów? Spokojnie. Co nagle, to po diable. Udowodniłem już, że mamy bogatą kadrę pełną reprezentantów (Diaz, Kirm, Małecki) i gwiazd (Łobodziński, Burliga). Ostrożne negocjacje mogą przysporzyć nam tylko szacunku na rynku transferowym i sprawić, że ta zgraja hien: działacze innych klubów, menedżerowie, agenci zawodników zaczną traktować Wisłę z należnym jej szacunkiem. Być może to jest właśnie ta nasza nowa jakość i strategia na lata - po pierwsze szacunek, po drugie szacunek. Szacunek, głupcze. Nie sztuką jest głupio wydać. Prawdziwym mistrzostwem jest mądrze zaoszczędzić.
Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości! Pozdrawiam, Wiślacy!

: )
Odpowiedz cytując