zbymak napisał(a):

Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw dochodze do wniosku ,ze sprowadzenie do Wisły Chaveza to pomylka .Nie spelnia wszystkich wymaganych przez nas kryteriow :
1) gra jak "czlowiek chaos" czyli odpada
2)został podesłany przez menadzera a nie znaleziony przez naszych skautow- odpada
3)nie kosztuje magiczna kwote 1 mln euro tylko 800 tys -odpada (chyba ,ze poprosimy jego klub o podniesienie stawki o 200 tys)
4)chcialy go kluby europejskie i nie kupily to cos z nim musi byc nie tak-odpada
5)jest malo zwrotny nie umie sie poruszać po boisku o grze glowa w porownaniu do Marcelo nie wspomne-odpada
6)jesli Wisla zdecydowala go wypozyczyc a potem kupic to szkoda go promować przez rok -odpada
7)jesli nie zdazymy zalatwic pozwolenia na prace przed 4 runda LE to szkoda czekać bo pozniej nam nie bedzie juz potrzebny-odpada
8)gra w jakiejs druzynie na koncu swiata ktorej nazwy nie znamy to pewnie ogor-odpada
9) gral na MS ale Kirm też tam grał to pewnie ten sam poziom umiejetnosci-odpada
Jak widać chlopak do naszej druzyny nie pasuje i myśle że musimy poszukać kogos innego kto bedzie spełnial podstawowe kryteria
|
Piękne podsumowanie tego całego gównianego czarnowidztwa, brawo!
P.s. Jeśli nie pasuje Wam nawet taki piłkarz jak Chavez, to już naprawdę nie wiem kogo ta Wisła ma brać...Ostatnio z reprezentacji Hondurasu do europy trafiali zawodnicy tacy jak Maynor Figueroa - który jest jednym z najlepszych piłkarzy drużyny z Premiership, konkretnie Wigan Athletic (wyceniany na około 5.000.000 euro), środkowy obrońca - czy jego klubowy kolega, defensywny pomocnik Hendry Thomas, również regularnie pojawiający się na boiskach tejże ligi. Victor Bernandez, prawy obrońca jest piłkarzem drużyny lepszej od Wisły, czyli Anderlechtu, juz nie mówiąc o Palaciosie, Suazo czy Alvarezie, szczególnie dwaj pierwsi to piłkarze naprawde wysokiej klasy. I szczerze mówiąc, życzyłbym sobie, żeby nasza reprezentacja była aktualnie w stanie zagrać na Mistrzostwach Świata na takim poziomie jak Honduras, powalczyć tam z przyszłym mistrzem świata Hiszpanią i przegrać z honorem 0:2, minimalnie ulec 0:1 po równym boju, bardzo dobrym meczu dla oka z bardzo dobrą reprezentacją Chile i zremisować bezbramkowo ze Szwajcarią. Nawet te minimalne porażki, tylko trzy stracone gole z silnymi rywalami pokazują, że nie można za wiele zarzucić defensywie Hondurasu na tym turnieju. Życzyłbym sobie również, żeby choć jeden z naszych środkowych obrońców prezentował aktualnie ten "chaotyczny" poziom gry Chaveza z MŚ przeciwko Hiszpanii czy Chile, bo porównując jego grę z tego turnieju, z grą Jopa czy Bąka na ME2008...może na tym skończę.