rw88 napisał(a):

|
Wisła - Beitar 5:0. Tu widać jak daleko...Już nie mówię, że w dziedzinie infrastruktury stadionowej prawdopodobnie nie dogonią nas w ciągu najbliższych 20-stu lat. Może mam jeszcze dodatkowo porównać występy reprezentacji Polski i Izraela na arenie międzynarodowej w ostatnich 10-ciu latach? Te nasze kompleksy wręcz porażają...
|
Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
2002-3 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2004-5 - Maccabi Tel Aviv F.C - faza grupowa LM
2009-10 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2009-10 - Hapoel Tel Aviv - wygranie grupy w fazie grupowej LE, z HSV Hamburg, Celtikiem i Rapidem Wiedeń.
Jakie wyniki polskich zespołów zestawisz do porównania? Kiedy ostatnim razem polski klub grał w Lidze Mistrzów?

Jak dobrze polskie kluby poradziły sobie w Lidze Europejskiej w zeszłym roku?
Buziek_LG napisał(a):

Na litośc boską, ostatnio(w przeciągu ostatniego roku) na wszystkich forach na jakich się wypowiadam widzę to samo. Więc kolejno ligi które rzekomo są mocniejsze od polskiej, tam mocniejsze po prostu lata świetlne między nami:
- Słowacka
-Chorwacka
-Izraelska
-Boliwijska
-Szwedzka
-Norweska
-Węgierska
-Amerykańska
-Australijska
Zaś o grze reprezentacji to już słyszałem że rep. Łotwy, Estonii czy Iranu jest mocniejsza niż nasza. Ot podejście do futbolu we własnym kraju: minimum wiedzy, dużo kompleksów i fatalizm
|
Widzę, że dopisujesz sobie do tego całą resztę, którą tylko Ty chciałbyś usłyszeć, a nie chcesz o niczym dyskutować, oprócz amerykańskiej ligi, nie ma żadnej niekwestionowanie mocniejszej, niż nasza, przy czym chorwacka i norweska jest mocniejsza, na pewno - popatrzmy na kaliber zawodników przewijających się w Rosenborga i fakt, jak długo wchodzili do Ligi Mistrzów z eliminacji. Izraelska jest na pewno bogatsza, plus nie zaprzeczysz tych statystyk, które podałem w poście obok, nie heroizuję tej ligi, ani nie hiperbolizuję, bo to nie jest poziom nie do przeskoczenia, nie są daleko od nas, ale trudno zaprzeczyć tymże wynikom. Poza tym, czemu piszesz przymiotniki dotyczące nazw krajów z wielkiej litery? Nie dość, że to niepoprawne, to jeszcze marnujesz energię niepotrzebnym naciśnięciem shifta - co chyba jest paralelą tego, że Twój wysiłek był stratą czasu.