SZYMEK_TSW napisał(a):

what?
Iniesta zagrał bardzo dobre 90 minut, strzelił bramkę na wagę mistrzostwa świata, wiec nie wiem o co Ci chodzi.
Holandia, taaa wielka drużyna której gra w finale mistrzostwa świata polegała na ciągłych faulach i grze ofensywnej w stylu "dzida w przód". No ale zapominałem ze niektórzy z Was piszą ze gra Hiszpanii jest nudna bo celnie podają, przecież wiadome ze lepiej kopać z całej siły w przód i niech 5 zawodników biegnie na złamanie karku i jakie emocje...
|
Oto mu chodzi, ze nie ma takiego słowa jak antyfutbol. Przeciez nie kazda ekpia musi grac tak jak Barcelona ładnie, pieknie z wieloma podaniami. Jezeliby takie słowo istniało to moznaby powiedziec, ze wszystkie druzyny graja antyfutbol bo nie graja pieknie i nie wygrywaja spotkan. Hiszpanie niech podziekuja Robbenowi bo gdyby nie jego słaba postawa przy akcjach sam na sam byłoby 2-0 dla Holandii i płakałbys z cala Hiszpania. Tylko mi nie pisz, ze Fabregas tez miał okazje bo ona była w dogrywce a jezeliby Robben trafił niebyłoby jej. Holandia jeszcze przed meczem zapowiadała, ze bedzie grac ostro i słowa nie rzucali na wiatr. Hiszpanie tez nie byli lepsi bo tak samo faulowali (moze nie tak jak Oranje). To co napisałem na poczatku nawiazuje do jednego - Inter nie grał ładnie-pieknie z Barcelona a jednak ja pokonał i awansował dalej. I na pewno nie był to antyfutbol - taka taktyke obrał Mourinho a ona poskutkowala. Holandii niestety sie to nie udało chociaz grali lepiej niz Inter. Mieli pecha i przegrali - taka jest pilka. Maja 3 wicemistrzostwa swiata a Hiszpania dopiero pierwszy medal na mundialu w historii.
PS: wpisz sobie w google antyfutbol to znajdziesz tylko wpisy czytajacych materiały.