Wracam z urlopu i widzę, że na forum tradycyjne lamenty i płacz.
Zgadzam się z przedmówcą, że Hanover to nie taka słaba drużyna żeby traktować porażkę jako katastrofę. Poza tym to tylko sparing, a nie mecz o punkty. Też mnie martwi pozbycie się dwóch filarów defensywy, ale 5 mln euro piechotą nie chodzi, a na Litwinów obecny skład powinien wystarczyć. Potem dojdzie Bunoza i będzie trochę czasu by zakontraktować jeszcze jakiegoś stopera przed kolejnymi meczami o stawkę. Za to w ofensywie powinno być lepiej niż w poprzedniej rundzie po przyjściu Żurawskiego i przepracowanym okresie przygotowawczym z Kasperczakiem. Zwłaszcza, że Brożek najwyraźniej ma już kryzys za sobą. Przed tym dwumeczem jestem umiarkowanym optymistą, tym bardziej, że kopacze pamiętając o Levadii będą chcieli się zrehabilitować.