Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5926
Stary 09.07.2010, 13:28
kot napisał(a):Wyświetl post
Vinci

Czy tak trudno zrozumieć, że Małecki zagrał w otwarte i uczciwe karty ? Przecież ja nie broniłbym Małeckiego, gdyby nie miał racji. .
Obawiam się, ze ja to widzę trochę inaczej. Zasada jest prosta. Trener ma prawo decydować o wszystkim, co wiąże się ze składem, koncepcją i taktyką. Małecki natomiast ma prawo mieć swoje ambicje, i charakter, ale to nie upoważnia go do tak nagannego zachowania.

Umiejętności (nawet tych"fajnych") nie można mu odmówić, ale ma momenty, ze zachowuje się, bardzo delikatnie mówiąc grubiańsko. Jest w piłce na tyle długo, że powinien wiedzieć, co taka ostentacyjna krytyka może znaczyć przede wszystkim dla niego.

Wiesz, gdyby to był pierwszy raz, może jakoś to by się rozeszło po kościach. Tyle tylko, że to już powtarza się po raz kolejny. Owszem można go później tłumaczyć, że go coś bolało...tylko to chyba przewlekły ból, skoro kilka miesięcy wczesniej zmieszał z błotem kolegów oraz trenera młodzieżowej reprezentacji, później śmieciami nazywał ligowych rywali z boiska, a teraz w obecności grupy kibiców i opiniotwórczych dziennikarzy próbuje dowalić Kasperczakowi. Trenerowi, które co ciekawe sam widział dla niego miejsce na boisku w 2 połowie. To co? Miał go Kasperczak prosić, żeby łaskawie zagrał Czy koledzy mieli go prosić, by z nimi pokopał?
Do tego rywal też byle, jaki nie był, bo Wisła grała z mocną niemiecką drużyną.

Małeckiego szkoda, bo jeżeli się potwierdzą doniesienia o zakazie, to będzie równi pochyłej. Możesz mówić, że Kasperczak mu krzywdę zrobił...być może... ale od miesięcy pisano peany pochwalne o rodowitym wiślaku, o wspaniałym charakterze i Wieroności...zagłaskano kota i tym zrobiono mu jeszcze większą krzywdę. Kto grał w piłkę, ma świadomość tego, że czasem każdemu słusznie, bądź nie, przyjdzie wrócić na ławkę…

Dzisiaj ludzie zastanawiają się czy będzie mógł otworzyć drzwi do klubu. Kilkanaście miesięcy temu zastanawialiśmy się czy drużyna z nim w składzie, ogra reprezentację Arentyny z Aguero w składzie na MŚ.. nie sądzisz, że coś jest nie tak...?

Rzucił fochem w najmniej odpowiednim momencie dla wszystkich - klubu, kibiców i zawodników... kadra zespołu jest i tak zbyt mizerna, żeby jeszcze teraz takie idiotyzmy się działy...

Mam nadzieję, ze Patryk wróci jeszcze na prostą, ale nie kosztem innych i nie dając pretekstu do kolejnych podziałów...chociaż czarno to widzę, bo tego typu postaw Cupiał nienawidzi...
Ostatnio edytowane przez Vinci : 09.07.2010 o godz. 13:38.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując