Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9128
Stary 05.07.2010, 20:08
Fanatyk R22 napisał(a):Wyświetl post
raczej wyrywamy się z III świata, gdzie każdy każdego zna, gdzie najwięcej do powiedzenia ma ksiądz (notabene namawia do głosowania za PiS'em), gdzie świat zatrzymał się w latach 80, gdzie nie idąc w niedziele do kościoła jesteś uważany za szatana itp..

idziemy do Krakowa.. widzimy, że świat może być fajniejszy, lepszy, przyjaźniejszy.. z wieloma atrakcjami.. i powiedz mi jak tu nie zmienić zdania na temat NAMAWIANIA księży do głosowania za Jarkiem Kaczyńskim?

Jesteś z Krakowa, więc nawet nie wiesz jakie zacofanie panuje na wsiach i w małych miejscowościach, Ty tutaj masz wybór głosowania za JK lub BK.. my tam nie mamy.. bo na każdym kroku wszystko co PO jest wyklinane i żyjąc w takiej obłudzie nie dziwię się, że ta mniej wykształcona część społeczeństwa, która zostaje na wschodzie głosuje tak jak głosuje - bo nie wie, że może być lepiej.

Z logiką Twoje wyjaśnienie nie ma nic wspólnego.

Po pierwsze, to, że każdy każdego zna nie ma nic wspólnego z zacofaniem. To jest zwyczajnie normalna rzecz w małych skupiskach ludzi, jest czymś oczywistym.

Po drugie, że ksiądz ma najwięcej do powiedzenia na wsi, to też nie dziwota - zazwyczaj jest to osoba najlepiej wykształcona, być może jedyna osoba z wyższym wykształceniem, więc jak może być inaczej. To nie ma nic wspólnego z zacofaniem, za to wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

Po trzecie, ksiądz też obywatel, może namawiać do głosowania, bo ma do tego prawo. Do głosowania na PO namawiają np. aktorzy, i też wykorzystują przy tym swoją popularność (czyli swoje wpływy na "maluczkich").

I teraz wracając do logiki - zakładając, że masz rację co do zacofania wsi, to powiedz mi, jak wiążesz to wszystko z Kaczyńskim? Bo ja widzę tylko tyle, że ksiądz mówi żeby głosować na Kaczyńskiego, i to jest to Twoje powiązanie.

Kaczyński rządził w ciągu ostatnich 20 lat tylko 2, i to niecałe. I przez te 2 lata wieś się nie zacofała.


Piszesz, że w miastach mamy wybór głosować na JK albo BK? Do 10.04 każdy, kto przyznawał się do głosowania na Kaczyńskiego był w najlepszym razie pisiorem, w najgorszym mógł się bać ostracyzmu całego swojego środowiska.

Ja mam/miałem wybór , bo mam w d**** to, co ktoś sobie pomyśli o tym jak głosuję i czy chodzę do kościoła w niedzielę. Ale są tacy, co nie mają. I oni głosują na Komorowskiego, bo TVN im każe.

Ja żadnej różnicy nie widzę.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa