koyoot napisał(a):

Tak akurat ograny. Lokcie Marcelo szly jak sztylety japonskiej zabojczyni Tsukuri... Na ogranie Marcelo wtedy potrzebowal przynajmniej pol roku roku.
Zespol przez dwa lata nie mogl sie pozbierac z powodu braku skutecznosci z przodu i czestych zmian trenerow.
|
Skoro Twoim zdaniem Marcelo wtedy nie był ograny to co można powiedzieć o obecnej sytuacji? Przed odejściem Clebera Marcelo miał pół roku by zgrać się z zespołem, a Twoim zdaniem to jeszcze było zbyt mało. Teraz mamy uznać, że wszystko jest w porządku, gdy nowi zawodnicy nie dostaną nawet tych sześciu miesięcy na zgranie się z zespołem? Jesteś niekonsekwentny.
Kiepscy trenerzy nie pomagali, to oczywiste, ale ten brak skuteczności wynikał też z tego, że do podstawowego składu wskoczył młody piłkarz, który bez wsparcia drugiego klasowego, doświadczonego napastnika nie był w stanie samemu ciągnąć gry Wisły.