sounds_good napisał(a):

jason wiślak kolejny raz piszesz takie pierdoły, że aż się odechciewa czytać. Jesteś tutaj od niecałego miesiąca, a już mam ochotę ignorować Twoje posty.
Ogarnij się trochę. Żuraw to jeden z najlepszych graczy ostatniego 25 lecia. On prowadził Wisłę do MP, jak Ty jeszcze dobrze czytać i pisać nie potrafiłeś. Jeżeli nawet nie będzie to mega wzmocnienie, to na pewno chłopaków zachęci do większego zaangażowania na treningach. Jego doświadczenie na pewno pomoże niejednemu, a i pewnie sama osoba Maćka wprowadzi do szatni bardzo wiele. Może np. wreszcie uda się okiełznać charakter Małeckiego.
A jak piszesz o braku zaangażowania w grę to tak jakbyś nie wierzył w ogóle w swoją drużynę. Jak dla mnie to nawet jeśli mielibyśmy najgorszy skład w lidze, zero wzmocnień, samych emerytów to i tak bym wolał iść na mecz i oglądać chłopaków niż czytać o braku zaangażowania lub o tym po co sprowadzamy Żurawskiego.
Po co? To jest pytanie jakbyś był z innej bajki lub żył w innym świecie. To tak jakby nic nie wiedział o historii Wisły i ludziach, którzy ją tworzyli. Zastanów się zanim napiszesz coś o kimkolwiek, bo w tym momencie swoją niewiedzą obraziłeś i mnie, i każdego kibica Wisły, a przede wszystkim samego Żurawskiego.
|
Po pierwsze napisałem że" wiele razy słyszałem, że nasi piłkarze nie mają ambicji" , proszę czytaj ze zrozumieniem. Po drugie dobrze pamiętam co zrobił dla nas Żurawski, bo był to mój wzór piłkarza i ulubiony zawodnik. Był... Owszem, wierzę w naszą drużynę z całego serca, tylko nie mogę zrozumieć dlaczego cały czas żyjemy przeszłością? Nie myl z historią, bo znów zaraz mi coś zarzucisz. Za czasów Żurawia mieliśmy kapitalną ekipę, ale trzeba pogodzić się z tym że czas biegnie nieubłaganie, a nasze ówczesne gwiazdy są coraz starsze i powiedzmy głośno -słabsze. "Wzmacniając skład nie możemy sobie pozwalać na sprowadzanie zawodników którzy pomagali nam kiedyś. Idzie nowe, trzeba iść z duchem czasu i dostosowywać zespoł do nowych wymagań
Co nie zmienia faktu że ufam Żurawiowi i liczę że pokaże jeszcze wiele, a że wyraziłem swoje wątpliwości dotyczące budowy zespołu to inna sprawa. Pozdrawiam...