wolfy napisał(a):

|
Polska liga, jeżeli czegoś uczy to jednego - pokory.
|
Niestety, nie o pokorę w tej całej zabawie zwanej futbolem i zarządzaniem klubem chodzi.
Słowo "niespodzianka" nabiera w kontekście Wisły Kraków zupełnie nowego wymiaru, o jakim pewnie nawet Schopenhauerowi się nie śniło.

Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"