Vinci napisał(a):

|
Dyskusja na temat oceny Zacharskiego czy Kuklińskiego przypomina nieco akademickie spory.
|
dyskusja na temat Kuklińskiego i Zacharskiego przypomina, że ludność tubylcza albo ma wrodzony defekt intelektu -co patrząc na setki lat historii może być więcej niż prawdą,
albo też defekt inteletu został nabyty - co patrząc na silne działania ogłupiające również może być więcej niz prawdą
a zatem
dyskusja na temat Kuklińskiego i Zacharskiego a raczej granica sporu to efekt zarówno wrodzonego defektu intelektu ludności tubylczej, jak również efekt działań pogłębiających ten spory defekt.
O defekcie tym świadczy toczenia sporu, co do tezy - czy PRL to było samodzielne państwo czy nie.
Dla średnio rozgarnietego człowieka jest oczywistym, że PRL nie była państwem samodzielnym - jednak nie dla ludności tubylczej.
Dla ludności tubylczej - PRL było państwem samodzielnym i niepodległym, sojusz z ZSSR był sojuszem dobrowolnym opartym na wzjaemności - a sukcesy PRL w żadnym razie nie były sukcesami ZSSR lecz ludnosci tubylczej zamieszkującej tereny na Wisłą
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43