Sędzia napisał(a):

Ok, ja też nie dam sobie głowy uciąć, czy żadnych ostrzejszych tonów nie usłyszymy, choć jak na razie to, co robi Kaczyński za namową obecnego sztabu działa, więc może zostać docenione.
Mi chodzi o coś zupełnie innego - słowa, to tylko słowa. Ja stosuję biblijne "po owocach ich poznacie" do oceny polityków.
|
Słowa to bardzo wiele. Wszakże z werbalnych obietnic rozliczamy polityków. Słowami można bardzo wiele. Jakbym Cię zwyzywał od takich i owakich też byś powiedział, że to tylko słowa? Choć oczywiście zwymyślać Cię nie mam zamiaru.
To jak oceniłbyś PiS po okresie, w którym rządzili? Jakież to owoce wydali?
Sędzia napisał(a):

Chodzi mi wyłącznie o fakt, że to nie jest tak, że dane, konkretne rozwiązanie jest zawsze dobre, lub zawsze złe. Zbyt wielu naszych polityków zbyt dużą wagę przywiązuje do ideologii, jest nią związanych. A w zakresie polityki finansowej i gospodarki polityk nie powinien być niewolnikiem. Uważam, że polityk powinien sięgać po te instrumenty, które w konkretnej sytuacji mogą być przydatne.
Stąd zupełnie nie dziwi mnie fakt, że to Kaczyński najbardziej parł do obniżania podatków ze wszystkich dotychczasowych szefów rządu, i że sięgnął po Gilowską.
I tak samo postępował Reagan - on sięgnął po instrumenty, których użyłby polityk o poglądach lewicowych, a mimo to jest ikoną prawicy (tej liberalnej gospodarczo).
|
Jakie instrumenty? Obietnice? Kaczyński jest dobry w kokietowaniu wąsatych nierobów ze związków zawodowych. Co im obieca? Wolne poniedziałki... Emerytury od 15. roku życia... Że zarobią, a się nie narobią... Może obieca im produkcję Pandy w Tychach... Będzie trzymał nierentowne firmy w rękach państwa? Może znów obieca 3 miliony mieszkań?
Obniży podatki, da bezpłatne studia na 10 kierunkach, bezpłatną służbę zdrowia, podniesie emerytury... I kto na to da?
A co ze zmniejszaniem kosztów pracowniczych, co ze zmniejszaniem biurokracji przy zakładaniu działalności gospodarczej, co ze zmniejszaniem kosztów paliw oraz energii, co z ZUSem? Czyli z elementami, które bezpośrednio przekładają się na gospodarkę.