MCDave napisał(a):

|
Zgadzam się, że głosowanie na Napieralskiego, a potem na Kaczyńskiego to czysta abstrakcja. Podobnie zresztą głosowanie na Napieralskiego, a potem na Komorowskiego.
|
To zależy od tego, kto głosował na Napieralskiego.
Jeśli osoby marzące o Zapatero, to głosy przejmie Komorowski albo zostaną w domach.
Jeśli tzw. ludzie pracy to większość zagłosuje na Kaczyńskiego.
Generalnie uważam, że obecnie szanse na wygraną mają obaj kandydaci w równym stopniu, różnica między Komorowskim a Kaczyńskim jest nieznaczna, zaś elektorat minikandydatów poza Olechowskim raczej zagłosuje na Jarosława.