Kamil_mchw napisał(a):

Saklak1906...
Jeśli ty miałeś takie problemy na wyspach to współczuje... Mam nadzieje że nie uznasz mojego posta jako najazd na twoją osobę... po prostu w moim przypadku niemal wszystko wyglądało inaczej...
pozdro
|
Nie ja nie mialem ale jako ze pracowalem w jednej agecji pracy jako tlumacz to sie napatrzylem i to naprawde na ludzkie tragedie. Jak moglem tak pomagalem, jak ludzie maja pecha to nic nie poradzisz, jeden jak Ty sobie poradzi a inny niestety bedzie mial mniej szczescia. A inni po prostu nie mysla bo jak np jeden pacjent przyjecha z 50 funtami w kieszeni.
Wiesz jak bylo nie jest latwo w obcym kraju, jestem juz 7 lat na wyspach i nie bylo dnia zebym byl bez pracy a sa tacy ktorzy w roku jak przepracuja loczne 6 miesiecy sa szczesliwi bo do Polski nie ma do czego wraca.