KOMINEK napisał(a):

Wiem, że Levadia, Valerenga i widziałem rówież na tegorocznym mundialu mecze Anglików, Włochów czy Hiszpanów ale bez przesady uważać trzeba mobilizować się trzeba wzamcniać się trzeba ale jeśli nie z takimi Litwinami mamy wygrywać to z kim
|
Nastroje w temacie adekwatne do tego, co słychać było na trybunach. Fatalne potknięcie z Levadią, później mistrzostwo przegrane w gorzkim stylu i każdy z nas czeka na te puchary z równie wielką niecierpliwością, co obawami. Po takich wpadkach, to zrozumiały i naturalny odruch.
Jeżeli wierzyć papierowym wyliczeniom, to mimo wszystko Wisła powinna sobie poradzić, tym bardziej, że mając w pamięci wszelkie perturbacje związane z odpadnięciem w rywalizacji z mistrzem Estonii, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie znów chciał tego przerabiać.
Rok temu zadecydowały błędy Jopa i Mariusza. Dzisiaj pierwszego już w Wiśle nie ma, natomiast nowy bramkarz powoduje, że rywalizacja staje się poważniejsza na tej pozycji. Może, po kontuzji, wniesie coś jeszcze Garguła. Myślę, podobnie jak kilku poprzedników: na Litwinów, to powinno wystarczyć. A co będzie dalej...? Może jeszcze za wcześnie, by o tym pisać
