emj10 napisał(a):

Widocznie nie jestem człowiekiem "Solidarności" 
Nigdy nie miałem dobrego zdania o całej tej szemranowej elicie "Solidarności" do której jak najbardziej zaliczam Kaczyńskich, gdyż swoją działalnościa po 89 r.te elity pokazały że wszystkie hasła które robotnicy nieśli na sztandarach są czystą fikcją i sami przejęli cechy swoich dawnych oprawców.
|
Trzeba rozróżnić "Solidarność" przed i po 89 roku. Przed - członkostwo ( zakładając, że nie było się kapusiem lub prowokatorem, jak Boni ) wiązało się z ryzykiem i
de facto nie dawało żadnych korzyści. Wymagało odwagi i poświęcenia, ryzykowało się niekoniecznie zdrowiem czy życiem, ale złamaniem kariery i ostracyzmem - jak najbardziej.
Z punktu widzenia obecnej polityki - nie ma to aż tak wielkiego znaczenia ( a przynajmniej nie powinno - ważniejsze są kompetencje ) jak długo nie było się kapusiem. Bo to akurat IMHO dyskwalifikuje.
AYALA - z jednej strony to dobrze, że jest na tych pajaców jakaś kara, z drugiej - w jakim my kraju żyjemy?!
I niech mi nikt już więcej nie wyjeżdża z tekstami, że nie stać nas na ochronę przeciwpowodziową, a stać na regularne zalewanie ośrodków miejskich i związane z tym straty finansowe, zagrożenie dla życia ludzkiego i dewastację środowiska.