Różne wersję już słyszałem na temat Andraża Kirma, m.in taką, że w Wiśle się oszczędzał aby nie załapać kontuzji przed MŚ2010.
Następnie taką, że nawet grając piach w Wiśle i tak na MŚ pojedzie bo jest w dobrych stosunkach z trenerem, choć wydaje się to chore w jakimś stopniu możemy to sprawdzić na mundialu
Myślę , że po mistrzostwach Kirm będzie w Wiśle ważnym ogniwem- przynajmniej mam taką nadzieję.
Oczywiście, życzę mu jak najlepiej dziś trzymam kciuki za Słoweńców, liczę nawet że wyjdą z grupy i powalczą w dalszej fazie turnieju.