|
Jak wejdziemy jednym półdupkiem na stadion, to dopiero się zacznie. Jesienią wybory samorządowe, jaka droga się zapadnie, kryzys, budżety napięte czy cóś- znajdzie się mnóstwo powodów, by olewać terminy. Zresztą raz czy dwa razy skłamać- co za różnica. Nie będzie specjalnie nawet z kim gadać. A my ponarzekamy i przywykniemy do prowizorki i poczekamy sobie.
|