saklak1906 napisał(a):

Od samego poczatku tak twierdzilem.
Kaczor sie uparl ze musi byc na czas no bo Tusk byl wiec i ja musze. Przydupas general poszedl do chlopakow i nakazal londowanie bo inaczej o awansach zapomnijcie i tyle. A ze go slychac nie bylo? bo cwaniak wiedzial ze sa mikrofony i szeptem powiedzial ot cala historia.
Co bylo z pilotem jak nie chcial wyladowac w Gruzjii?, to general dzwonil do Klicha zeby ten sklonil pilota do londowania.A potem wylewanie pomyji jak mogl odmowic prezydetowic!!! kkory jest najwazniejsza osoba w kraju, Ci nie odmowili i sa efekty.
Wlazebie w dupe bez wazeliny nie zawsze wychodzi na dobre
To zasciankowoc prezydeta spowodowala katastrofe i smiers 94 osob. Postaw sie zastaw sie to bylo jego motto.
|
1. Wymień sobie klawiaturę, bo widzę, że parę klawiszy Ci nie wchodzi.
2. Za katastrofę bezpośrednią winę ponoszą piloci, ale ktoś musiał stworzyć taki system szkolenia. Dlatego największe wyrzuty sumienia (eufemizm) powinien mieć MON i jego szefostwo, bo od wypadku CASY nie zrobiono nic, by poprawić wyszkolenie pilotów wojskowych wykonujących loty przewozowe.
3. To sprowadza się do tego, że gdyby Tu-154 sterował pilot cywilny, inaczej wyglądała by sytuacja, bo pilot cywilny nie jest szkolony do brawury.
4. Z tego co widzę, to wyszkolonym przez mass media umysłom wystarczy podać szczątkową informację, a te już na swój sposób je zinterpretują. Na pewno Błasik poszedł i zwymyślał pilotów, ale wiedział, że jakby co, to go nie usłyszą. Mhm jasne....