arti napisał(a):

|
Jest jeszcze jeden aspekt odejścia Głowy - tracimy jednego z przywódców drużyny.
|
Fakt. Chociaż z drugiej strony, szczególnie w końcówce sezonu nie pokazał się jako przywódca. Nawet w wywiadach był strasznie stonowany, wyważony. To nie jest wada, ale w takiej sytuacji, jaką zaowocował finisz rozgrywek należało być nieco pewniejszym siebie, chwycić siebie oraz kolegów za jaja i trochę pokrzyczeć, a nawet rzucić parę buńczucznych zapowiedzi. Ja odniosłem wrażenie, że Głowa spuścił głowę i oczekiwał egzekucji.