Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23769
Stary 27.05.2010, 19:22
s1mone napisał(a):Wyświetl post
No tak, tyle, że Łobodziński przechodził do nas jako gwiazda ligi, a nikt przecież nie jest wyrocznią u nas. Niewypały transferowe zdarzają się wszędzie, słyszałeś (zachowując odpowiednie proporcje) o Kace?
Wrócę jeszcze na chwilę do tego, bo ta sprawa pokazuje jak bardzo ludzie pracujący w Wiśle nie potrafili właściwie ocenić zawodników. Wiedza, co potrafi i jakie ma znaczenie dla zespołu Kosowski, a co Łobodziński nigdy nie wymagała bycia wyrocznią, ani zabaw w Nostradamusa.

Zamiana Kosowskiego na Łobodzińskiego to nie szukanie złota w rzece Misisipi - może się uda, może sprawdzi,a nuż wypali - tylko kwestia rzetelnej oceny wartości piłkarzy, z których jeden na dodatek codziennie trenował w klubie, a drugi, stokroć gorszy w każdym momencie swojej kariery, miał problemy z załapaniem się do podstawowego składu Zagłębia. Niepojęte, że u mas wolano wyłożyć znacznie większe pieniądze na tego słabszego i droższego, choć było tysiące powodów i mnóstwo głosów pokazujących, jak chorym jest to absurdem. Ludzie, którzy podpisali się pod tym największym błędem transferowym Wisły w ostatnich latach, pod tym idiotyzmem, który tak mocno odbił się na jakości gry Wisły, powinni choć teraz umieć uderzyć się w piersi i wyciągnąć z niego wnioski.

Do dziś Kosowski jest traktowany przez naszych działaczy jako piłkarz w sposób na jaki absolutnie nie zasługuje.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując