Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7170
Stary 25.05.2010, 00:27
Skoro podajesz nam dzisiejsze wypowiedzi Klicha, to podaj w całości.

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/ar...en_Blasik.html

"Przypomniał, że w lotnictwie państwowym nie obowiązują przepisy takie, jak w cywilnym. Nie ma więc bezwzględnego zakazu wchodzenia osób postronnych do kabiny pilotów, która nie musi być - jak w samolotach pasażerskich - zamknięta." - to w kwestii tego, że niby miały być złamane wszystkie procedury

i jeszcze

"Szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych po raz kolejny nie wykluczył, że załoga prezydenckiej maszyny mogła odczuwać presję. Podkreślił jednak, że czarne skrzynki nie zarejestrowały jednoznacznego komunikatu: "lądujemy"."

I ostatnie zdanie jest jedyną mającą istotne znacznie dla stwierdzenia czy ktoś kazał lądować, czy nie. Cała reszta to jest to, o czym pisałem wcześniej - wywołania przekonania, że Prezydent kazał lądować.


Kamyk napisał(a):Wyświetl post
A wszyscy wiemy, że był to Lech Kaczyński.
Pomijając fakt, że mógł to być np. ktoś z kancelarii Prezydenta, to moje pytanie brzmi - a jeśli nawet był to LK, to co z tego? Jest napisane dosyć wyraźnie, że ta osoba chciała się dowiedzieć, czy będzie jakieś opóźnienie, a nie po to by kazać pilotom lądować.
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 25.05.2010 o godz. 00:38.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa