|
Słuchajcie, to słodkie pierdzenie które przerabiamy już od 5-6 lat. Nie dajcie się nabrać!
Brzmi sensacyjnie: Wisła składa oficjalną ofertę kupna Sadloka i Sobiecha w pakiecie. Oficjalną, więc można zakładać: że poważną.
Tymczasem równie poważnie może Wisła składać Barcelonie ofertę kupienia Messiego. 120 mln €, 7,5 mln złotych - to nie ma żadnego znaczenia. I jedna, i druga kwota są absolutnie, całkowicie nierealne. Wisła nigdy za żadnego zawodnika tyle nie zapłaciła i chyba w najbliższym czasie nie zapłaci.
Dlaczego więc cała ta szopka? Ano dlatego, że ostatnio pojawiło się parę nieprzychylnych Wiśle artykułów, obnażających brak polityki sportowej, o transferowej nie mówiąc. Artykułów, których autorzy wieszczyli Białej Gwieździe degradację do roli ligowego średniaka. Oficjalna oferta mniej kumatym ludziom daje do myślenia. Skoro Wisła składa ofertę, to chyba poważnie chce ich kupić?
G.wno prawda! Gdyby Wisła chciała ich kupić, to o transferze dowiedzielibyśmy się po jego realizacji, jak to było ostatnimi czasy. To wszystko to znana, stosowana do znudzenia sztuczka, polegająca na pozorowanych działaniach mających przesłonić totalną amatorkę, brak pomysłu na zarządzanie klubem i drenowanie go z najlepszych zawodników.
Na razie bardziej realne wydaje się odejście Głowackiego i Marcelo, niż przyjście Sadloka i Sobiecha.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|