Arturo Qr2nów napisał(a):

|
Wyjaśnijcie mi jeden fenomen, mianowicie chęć stawiania na młodych. Jak to jest, ze wy byście na nich stawiali, a ilu w Wiśle by nie było trenerów, to jednak tego nie robią...? Dlaczego jedynymi młodymi, którzy przebili się w Wiśle są Małecki i Marcelo? Nie przyszło komuś do głowy, że widocznie tylko oni osiągnęli poziom pozwalający na grę w Wiśle tu i teraz?
|
Bo to zawsze aktualna wśród kibiców moda, a nie postulaty oparte na rzetelnej znajomości samych zawodników i prowadzenia profesjonalnej polityki kadrowej. Po prostu. Stawiać na młodych każdy chce, ale gdy ów okazuje się drugim Nawotczyńskim, Bellote czy Madejem, każdy umywa ręce. W końcu nie on za to zapłaci, tylko klub.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"