Reiro napisał(a):

Tu niechodzi o panikowanie z Onyszką, a o panikowanie z ogółem transferów, których u nas najzwyczajniej brak...
Ja się pytam gdzie jest kasa z transferu Ćwielonga...? W czarnej du*ie....dziurze znaczy się...
Uogólniając nasi zawodnicy starczeją się obniżając swoje umiejętności bądź klub ich sprzedaje, a nikt nie robi nic w celu uzupełnienia dziur...nie mówię już nawet o wzmacnianiu zespołu bo tego to ja już od dobrych kilku lat nie pamiętam...
Co okno transferowe to my jesteśmy słabsi zamiast na odwrót :/
Powtórze słowa jednego z moich poprzedników...
"Kończ waść, wstydu oswzczędź..."
|
hmmm ciekawe, bo w miejsce Cwielonga został sprowadzony król strzelców drugiej i pierwszej ligi bułgarskiej.
Reiro napisał(a):

Wracając do Alvareza i Kirma to w jaki sposób zarząd wydał kasę której jeszcze nie miał...? Rozejrzyj się i zwróc uwagę, że czas płynie nieubłaganie... Hristov natomiast to inna bajka, bo w jakim niby celu wypożyczono zawodnika, który nawet w chwilach kryzysu naszych napastników nie wchodził na boisko...Ćwielong przynajmniej do tego sie nadawał, a bułgar najwidoczniej nie więc pieniądze poszły w błoto i z całą pewnością ktos popełnił błąd...
Tak więc nadal twierdzę, że pieniądze zarobione na sprzedaży Pepe przepadły bez słuchu...
|
To jednak wydaliśmy kasę czy nie może kolega sie zdecyduje?
Każdy narzeka na transfery, ale w ostatnim czasie sprowadziliśmy za Baszcza - Alvareza (koleś z ligi Włoskiej, co raczej sie często nie zdarza), za Zienia- Kirm reprezentant kraju z 17 asystami w poprzedzającym przyjście sezonie, za Cwielonga - Chritova dwukrotnego króla strzelców drugiej i pierwszej ligi.
Kto mógł przypuszczać ze będą to totalne niewypały pomijając Alvareza.
Co do Onyszki to po pierwsze nikt nie potwierdził oficjalnie ze było coś na rzeczy, po drugie, jeśli Wisła faktycznie zaoferowała 150 tyś euro to uważam ze było to aż nad to. Pisanie ze Lech płaci lepiej jest bzdura, bo tam taki Lewandowski ma kontrakt 150 tyś , a Peszko jakieś 65 tyś wiec, o czym my mówimy?
Piszecie też o Poloni to, że ich właściciel jest nie obliczalny każdy wie, a przepłacanie zawodników chyba każdy wie jak sie skończyło dla nich, a i u nas mamy tego przykłady.
Wisła to nie prowincjonalny klub i dla wielu piłkarzy z Polski powinien to być zaszczyt, aby u nas grac, i nie ma sensu sie licytować z ludźmi, którym sie wydaje ze zjadł wszystkie rozumy i wyda w tym sezonie miliony, a i tak nic mu to nie da.