Wyświetl pojedynczy post
robin hood
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7012
Stary 19.05.2010, 08:46
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Dlatego właśnie zupełnie nie rozumiem o co mu chodzi? Przecież każda powódź to zagrożenie życia, olbrzymie straty materialne oraz skażenie środowiska.
Ja rozumiem że jeżeli ktoś ma inne poglądy to ciężko jest go zrozumieć i albo jest z PO albo Zielonych.

żeby nie przedłużać
Oczywiście że przypadku powodzi najbardziej odczuwalny jest czynnik psychologiczny strach ludzi, tego się nie da wyeliminować.
Natomiast co do inwestycji przeciwpowodziowych albo inaczej polityki ochrony przed powodzią są dwie szkoły jedna prezentujecie Wy to znaczy budować zbiorniki zabudować doliny jak przyjdzie Wielka woda nic się nie stanie (może i tak koncepcja jest słuszna, przecież zbiorniki buduje się na całym świecie i wielu naukowców polityków za takimi rozwiązaniami się opowiada zwłaszcza w Chinach)
Istnieje także chyba w krajach bardziej rozwiniętych trochę inny pogląd na sprawę a mianowicie (niepopularne słowo) Ekologiczne metody ochrony przed powodzią.
1. Podstawowym zagadnieniem jest tu zmiana zagospodarowania dolin rzecznych i całych zlewni. Należy przyjąć założenie, że koszty ochrony przeciwpowodziowej nie powinny przekraczać wartości chronionego obiektu To założenie we wszystkich cywilizowanych krajach jest stosowane chyba że mamy na uwadze przypadek taki jak obecnie przerabiany czyli miasto Kraków ale o nim za chwilę.
2. Ochrona przeciwpowodziowa powinna być uwzględniana przede wszystkim w planowaniu przestrzennym. (U nas to leży i kwiczy)
3. Musimy określić strefy ryzyka a w strefach tych w strefach nie można dopuszczać do lokalizacji nowych budowli, natomiast na obrzeżach dolin preferować budownictwo bardziej odporne na zalanie. (czyli dajmy pieniądze na zbiorniki nie dajmy na naukę bo po co nam opracowania)
4. nie będę wyjaśniał bo nie ma na to miejsca ale ogólnie ZWIĘKSZENIE RETENCJI W OBRĘBIE ZLEWNI
5. Eliminacja problemu dużych zbiorników po zakończeniu eksploatacji (my mamy co najmniej dwa które z pkt bezpieczeństwa powinno się już zamykać)

itd i tp metody ochrony przed powodzą są różne i stosowane od lat jeśli już musimy budować zbiorniki bo taka jest konieczność buduje się tzw zbiorniki małej retencji ale ... w Polsce koncepcja ta jest niewykonalna sprzeciw społeczności przeciw wywłaszczeniom jest większy niż lament po powodzi (przykład małej miejscowości w dolinie rzeki Łososina na południu Polski)

A co do Krakowa w 1904-1906 powstał projekt budowy Kanału Ulgi i ......... Projekt ten jest znany od lat, plany są od lat, po powodzi w 1997 roku mówiono o nich głośno i co ....... i nic minęło lat kilkanaście powódź tysiąclecia była więc po co kanał ulgi, buduje się tam w najlepsze sklepy, wille, zakłady przemysłowe. Dziś Ci ludzie płaczą że zalewa ich dobytek, Rok temu mówiłem człowiekowi który jakimś cudem kupił działkę i dostał pozwolenie na budowę .. człowieku budujesz na i osuwisku .. śmiał się w najlepsze i co i dziś nie ma nowego mieszkania. To jest właśnie przykład działania który tak straszliwie negujecie, kto wydaje pozwolenia kto decyduje o tym że z planu zagospodarowania tego typu inwestycje się wykreśla nie Rząd i PO.
Bądźmy trochę obiektywni.

Są różne sposoby patrzenia na problem
Ostatnio edytowane przez robin hood : 19.05.2010 o godz. 08:56.