szczepanwislak napisał(a):

Niestety stało się to co się stało.. no cóż taka piłka. boli najbardziej to , że w takich okolicznościach straciliśmy niemal pewnego majstra.. a 4 października mieliśmy 11 pkt przewagi nad Lechem. Boli to bardzo , ciężko zapomnieć , ale cały czas mam Wisłę w sercu i nic i nikt tego nie zmieni , nie możemy być tylko i wyłącznie kibicami sukcesu. wierzę ,że za rok wrócimy tam gdzie nasze miejsce !!
a teraz mimo wszystko trzeba podziękować chłopakom za ten sezon ! Całemu sztabowi szkoleniowemu na czele z Henrykiem Kasperczakiem oraz także Maćkowi Skorży !
|
Mistrza, w Krakowie jest mistrz
