Przepraszam, ja też nie jestem za bezsensownym gnojeniem naszego byłego trenera na każdym kroku, ale... Nie zmienia to mojej oceny jego dokonań. Z rundy na rundę nasza drużyna była coraz gorzej przygotowana do sezonu, trener zamiast wyciągać wnioski jeszcze bardziej paprał swoją robotę. Nie miał żadnego autorytetu w szatni, niech koronnym dowodem będzie zachowanie Piotra Brożka- nie wyobrażam sobie żeby ten sam zawodnik odważył się na podobny wyskok wobec Kasperczaka( nie chodzi mi tu o gloryfikowanie naszego obecnego trenera, bo ma on swoje wady, ale nie można mu odmówić autorytetu). Kompletnie nie umiał przygotować drużyny od strony mentalnej do najważniejszych starć. Fatalny bilans z Legią i bardzo słaby z Lechem, przegrane derby, przerażenie wizją zwycięstwa na wyjeździe do Jerozolimy, przerażenie wizją zwycięstwa u siebie z Tottenhamem, ucieczka po klęsce w Barcelonie. Na całą przygodę Skorży z Wisła drużyna prawdziwy charakter pokazała chyba dwa razy, w rewanżu z Beitarem i w zeszłym sezonie z Lechią. Z Barceloną nie było żadnej presji na drużynie, w pierwszym meczu z Tottenhamem wyszliśmy nastawieni poprawnie, ale za to, że coś nie jest zaepsute nie wypada chwalić. W dodatku drużyna nie prezentowała żadnego stylu, grała długą dzidę na aferę. No i ta obsesja na punkcie centymetrów w ataku i przekonanie o świetności polskich kopaczy( Łobo, Iwański, Grzelak).
http://www.weszlo.com/news/4942
No to chyba mamy potwierdzenie tego kto trenerem przy Łazienkowskiej.