wolfy napisał(a):

Na szczęście mu odpuścili. Ale tylko dzięki temu, że pół trybuny w tamtym kierunku się ruszyło a ochroniarz był jeden.
Akcja rozegrała się akurat kilka metrów ode mnie.
ITI musi się czuć bardzo zagrożone, że walczy nawet z dziecięcymi obrazkami :/
Dziwnie ogląda się mecz bez dopingu.
I współczuję kibicom Legii, którym pod koniec spotkania zostało już tylko śmiać się ze swoich grajków.
Najbardziej podobało mi się gromkie OLE po udanych podaniach Legionistów oraz : " Nawet słynna Barcelona naszej Legii nie pokona " i zaraz potem " Inter Mediolan nie sięga Legii do kolan "
Ależ miałam satysfakcję oglądając tak wspaniale grającą Wisłę na Łazienkowskiej !