|
Jechalem autem mojej kobiety, nagle pedal hamulca stal sie bardzo miekki, bez problemu mozna go docisnac do deski, hamowal bardzo slabo. Chcialem dojechac do jakiegos mechanika, jechalem z 20km/h i zaczalo sie piszenie od czasu do czasu. Nie dojechalem, bo zaczelo tak smierdziec i piszczec ze nie dalo sie wytrzymac. Zostawilem auto (niedaleko byl parking). I teraz moje pytanie, domyslam sie ze zacisnely sie bebnowy na kole, ale czy to ma jakis zwiazek ze strata cisnienia w hamulcu (czy jak to nazwac, bardzo miekki - na wylaczonym silniku jak 'podpompuje' to nie robi sie calkowicie twardy) ? Co to moglo sie stac ? Wiem ze ciezko powiedziec na odleglosc, ale moze jednak...
Jutro dopiero dowioze do niego mechanika, bo na lawete to drogo
Poziom plynu hamulcowego w normie
Ostatnio edytowane przez mic : 03.05.2010 o godz. 20:24.
|