Pablo84 napisał(a):

|
Po tego typu postach mam ochotę siąść w kącie i zapłakać jakich kibiców dorobiliśmy się na Wiśle...
|
Tzn. takich którzy wiedzą jak nazwać pewne rzeczy po imieniu? Zapłakać to trzeba nad brakiem trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.
Przecież śpiewać
nikt nie broni, ja tego nie krytykuję. Tylko nie mogę się nadziwić jak jeden przez drugiego widzi tutaj straszną krzywdę. Merytorycznie nie podważycie decyzji komisji ligi o karze, bo najzwyczajniej w świecie znaleziono do niej podstawy. Na pewno mecz był rozgrywany w specyficznych warunkach (mały stadion), pokazany w ogólnodostępnej TV w świetnym czasie antenowym (to miało niebagatelne znaczenie). Popatrzcie też do statutu organizatora rozgrywek. Na trybunach siedział obserwator i notował, wpisał do raportu co wszyscy słyszeli - z bardzo dużym prawdopodobieństwem każdy klub dostałby w takim przypadku karę.