0 22 napisał(a):

Autentycznie, szkoda mi kibiców Legii (nie kiboli). Nie wiem, napiszcie jakąś książkę która pozwoli dogłębnie z analizować genezę i rozwój konfliktu. Czasem się gubię i uważam, że strona kibiców również wykazuje się brakiem chęci jakiegokolwiek porozumienia. Już chyba w latach można liczyć wasz spór i jak na razie sukcesów brak. Jeśli teraz, po wybudowaniu stadionu i sukcesie akcji "nie kupujemy biletów i karnetów" nie wygracie to już wam nic nie pomoże. Walter wychowa sobie nowych "sympatyków", a dotychczasowi buntownicy odejdą w cień albo się "nawrócą".
Piszecie koniec ITI, czy ITI spier***. Czy to w ogóle jest realne?